Żaden inny, europejski kraj nie może szczycić się tak pięknymi klifami jakie ma Irlandia. Niektóre, jak klify Moheru, są jedną z głównych atrakcji turystycznych tego kraju. Irlandczycy zachwalając ten piękny zakątek swojego kraju twierdzą, że klify Moheru są uznane za 28 cud świata. Czy rzeczywiście? Nie wiem na pewno.
Polka zginęła po upadku z Klifów Moheru. Polka zginęła po upadku z 200-m klifu. Studiowała w Irlandii. Tragedia w Irlandii. Jak podają miejscowe media, u podnóża popularnego klifu Aill Na
Pogoda w Cliffs of Moher w październik pochodzi z danych statystycznych opierających się na minionych latach. Możesz zobaczyć statysktyki meteorologiczne dla całego miesiąca, ale także klikając na dotyczące początku, środku i końca miesiąca.
Trasa Cliffs of Moher - Leeds. Odległość, koszt (opłaty drogowe, paliwo, koszt na pasażera) i czas podróży Cliffs of Moher - Leeds, z uwzględnieniem ruchu drogowego
The Cliffs of Moher App aims to educate, enthral, entertain, and ensure that you get the most from your visit. There are also promotional offers and notices of upcoming events. The Cliffs of Moher is part of the Burren and Cliffs of Moher UNESCO Global Geopark supporting sustainable tourism and has been a special protected area for birds and
Wysokie opłaty parkingowe są powodem coraz większego niezadowolenia turystów przybywających na Klify Moheru, jedną z najbardziej popularnych atrakcji Irlandii. Chociaż dostęp do przyrody jest darmowy, prywatne firmy znalazły sposób, żeby wzbogacić się na tłumnie odwiedzających to miejsce podróżnych.
The Corpse-Eating Eel. 3. Stormy skies above the Cliffs of Moher. The Cliffs of Moher are situated in the parish of Kilmacreehy which is named after the Irish saint Macreehy. Legend has it that
uO0CUdl.
Dziś zabieramy Was do jednej z najbardziej ulubionych miejscówek turystycznych w Irlandii – jedziemy na Klify Moherowe. Zanim nasza przygoda z Irlandią zaczęła się na poważnie, wiedzielimy że takie natury cudo istnieje… Widziałem klify w MTV, w teledysku irlandzkiego bendu. Kto wie o jakim zespole myślę❓ Kto podśpiewujki na klifach urządzał⁉ Ktoś coś⁉ Klify zaliczyliśmy już kilka razy. Jest to obowiązkowy punkt dla wszystkich odwiedzających zieloną wyspę. Nasi przyjaciele i rodzina, która nas odwiedza na wyspie też już tu była 😁… Była tu Irenka z Wojtkiem, Terenia z Józiem, Renia i Kicia. Widok na Moherowe Klify zapiera dech w piersiach, włoski stają dęba i są ciary… Efekt WOW zależy od pogody, a z pogodą na wybrzeżu Atlantyku bywa różnie 🙃❗ Dojazd na klify jest prosty. Z Dublina jedziemy drogą N7 a za Nejsami wbijamy na autostradę M7 (przejazd na niektórych odcinkach jest płatny). Przejazd z wschodniego wybrzeża na zachodnie zajmuje nam około 3 godziny. Wszystkie drogi prowadzą na MoheryNiezmotoryzowani turyści mogą skorzystać z jednodniowej wycieczki organizowanej przez dublińskie biura podróży. Koszt wycieczki to około 45 EUR (189 PLN). Istnieje płatna i BEZPŁATNA opcja połażenia sobie po klifach. Do dziś serce mnie boli, na wspomnienie, że za każdym razem trzeba było wyskakiwać z kasiory. Opłata 10 EUR (44,10 PLN) od łebka, pobierana jest na parkingu, który znajduje się przy centrum turystycznym. W cenie biletu wliczone jest miejsce parkingowe, wejście do multimedialnego centrum turystycznego oraz wejście na wieżę O’Briena. Chcąc zaoszczędzić 10 jurków musicie przespacerować się na klify z pobliskiej wioski – Doolin. W tym celu należy zaparkować autko w porcie i ruszyć na klify z buta. Na dojście do centrum turystycznego trzeba liczyć około 2 godziny… Spacer po klifach 3 godziny, powrót kolejne 2 godziny‼ Przy dobrej pogodzie i zapasie czasu na pewno warto rozpatrzyć taką opcję! Wiecznie głodni (czytaj: my 😁) niech nie zapomną o kanapkach i pićkaniu❗ Warto pomyśleć o noclegu w Doolin, w którym nie brakuje B&B (Bed and Breakfast). Wieża O’Brien’aWieża O’Brien’a to najwyższy punkt na klifach. Wybudowana została w 1835 roku specjalnie dla turystów, którzy już w XIX wieku podróżowali do hrabstwa Clare by podziwiać Klify Moheru. Mija 200 lat i klify stają się coraz bardziej popularne. Każdego roku klify odwiedza 1 500 000 turystów z całego świata 🌏🌍🌎‼ Klify samobójcówNaturalne piękno klifów od lat inspiruje muzyków, artystów, poetów i niestety czasem samobójców… W latach 1993 – 2017 na klifach straciło życie 66 osób. Wśród ofiar znalazło się troje naszych rodaków, którym na klifach poślizgnęła się noga… Klify Moherowe, Mohery KLIFY MOHERU€ 10 (44 zł) Klify Moherowe – irlandzki cud natury! Klify wznoszą się na wysokość 214 metrów w najwyższym punkcie oraz rozciągają się na długość 8 kilometrów. Stoimy na krańcu Zielonej Wyspy, pod nami fale oceanu rozbijają się o ścianę klifu… Naturalne, monumentalne piękno tego miejsca sprawia, że mamy ciary‼ Klify Moheru są przygotowane dla turystów. Wybetonowane podjazdy są przyjazne dla osób niepełnosprawnych. W pewnym momencie naszego spaceru natrafiamy na znak STOPU 🛑, który zagradza nam ścieżkę prowadzącą do formacji skalnej zwanej Hag’s Head (Głowa Wiedźmy). Robimy krok w bok i jesteśmy na drodze, która przed przepaścią chroniona jest powykrzywianymi betonowymi płytami. Tu kiedyś stał fort…Słowo „Mothar” oznacza w starożytnym gaelickim zrujnowany fort. Fort z I wieku stał na Hags Head, gdzie obecnie stoi Moher Tower i to właśnie dawny fort nadał nazwę klifom. Jest mokro, jest ślisko… Irlandzka pogoda nie jest klifom przyjazna. Duże opady deszczu powodują, że wapienne zbocza klifów osuwają się do oceanu. Z przerażenie obserwujemy ludzi, którzy niebezpiecznie blisko podchodzą do urwiska‼ Jeden niewłaściwy ruch, silny podmuch wiatru, potknięcie może sprawić, że traficie na listę moherowych umarlaków 🙁. Na klify z łódki patrzymy… Klify Moheru odwiedzamy kolejny raz w czasie pandemii. Tym razem będziemy potrzeć na klify z poziomu oceanu. W internecie wynajdujemy lokalne biuro, Doolin Ferry, które organizuje wycieczki promem. Cieszymy się na widok samotnej skały Branaunmore zamieszkałej przez tysiące morskich ptaków… W okresie od kwietnia do połowy połowy lipca na Koziej Wyspie gniazdują Maskonury 🐧… Za 20 EUR (88,20 PLN) od człowieka kupujemy bilety na prom. Dzień przed planowanym wyjazdem dzwoni do nas pani, która informuje nas, że ze względu na silny wiatr port w Doolin będzie przez kilka dni nieczynny… Co zrobić⁉ Taki mamy klimat‼ Gdy słońce zaczyna częściej na wyspę zaglądać ponownie kupujemy bilety na oceaniczny prom. Jesteśmy podekscytowani na myśl o pokonywaniu wzburzonego oceanu. Z tej ekscytacji zapominamy zabrać GoPro kamerkę. Klipu z klifów nie będzie 😌… Cała podróż trwa około 50 minut. Prom nawet nie stara się podpłynąć do ptasiej wyspy. Na klify patrzymy z daleka. Z tej perspektywy jedna z najfajniejszych atrakcji Irlandii wydaje się nam nie taka bardzo fajna 🥱… Naszym skromnym zdaniem klify zdecydowanie lepiej prezentują się z góry… Lepsze widoki i dwie dychy w kieszeni 🤑. Okradziono nas!Złotówa po zejściu z promu Klify moherowe pojawiły się w takich klasykach jak Harry Potter i Książę Półkrwi czy Narzeczona dla Księcia. To tu Sam Wiesz Kto ukrył część swojej duszy. To tu, w jaskini, Harry Potter i Albus Dumbledore walczyli o horkruksa z umarlakami. Z Doolin możemy popłynąć również na wyspy Aran, wyspy na których zatrzymał się czas… KLIFY MOHERU OD OCEANU STRONY€ 20 (88 zł) Teanga ÉireannachAby swobodnie móc pogadać sobie z mieszkańcami północno – zachodniej Irlandii musimy nauczyć się konwersować w irlandzkim języku… My opanowaliśmy tylko póg mo thóin. Klify Moherowe to jedno z tych miejsc, którego się nie zapomina i widoki pozostają w pamięci do końca życia! Mohery mają to coś w sobie, magię i piękno, które hipnotyzują. Mohery nie są najwyższymi klifami w Irlandii. Tytuł najwyższych klifów na wyspie należy do Slieve League. Mohery są fajniejsze 🙃❗ Klify są fajne‼ Mohery lubimy 😁‼ Na Moherowe klify jeszcze wrócimy‼
Moherowe klify są wspominane zawsze na szczycie wszelkich list ‘must visit’ w dosłownie każdym przewodniku na temat Irlandii. Nie ma z resztą co ukrywać- widzieliśmy już w swoim życiu sporo klifów i przyznajemy, że Mohery robią robotę. Zdecydowanie łatwiej jest pokazać ich piękno niż próbować o nim opowiedzieć, wiec przygotujcie się na ogromną dawkę zdjęć. Moherowe klify Mohery były głównym celem naszej wyprawy na zachodnie wybrzeże. Na kilka dni przed wyjazdem bacznie sprawdzaliśmy pogodę, która bywa kapryśna na całej wyspie, a klify nie należą do wyjątków. Jeżeli wybieracie się do Irlandii to pogodę najlepiej sprawdzać na Nowa wersja strony instytutu meteorologii daje radę- pogoda czasem sprawdza się nawet na 3 dni w przód! 😀 MET twierdził, że o godzinie 10 będzie pochmurno, ale byliśmy pełni nadziei, ze o 11 wyjdzie słońce. Kiedy dojechaliśmy nad klifami wisiały ciemne chmury, wiało jak w Kieleckiem, a po kilku minutach marszu zlał nas delikatny deszczy. Marzliśmy strasznie, ale nie narzekaliśmy- pogoda przegoniła nieco tłumy turystów, a klify w taką pogodę wyglądają mrocznie i tajemniczo. Uznaliśmy, że Moherowe klify mają w sobie coś wyjątkowego, bo jednak niewiele miejsc wygląda dobrze bez względu na pogodę. Okazałości klifów nie są w stanie przyćmić tłumy turystów wylewające się z wycieczkowych autobusów. Nie ukrywamy jednak, że marzy nam się noc w jednym z niewielkich B&B i zachód słońca oglądany z opustoszałych Moherów. Wejście na klify nie jest jednak darmowe- zapłaciliśmy 8 euro za osobę. Na wjeździe do parkingu są bramki, parkowanie jest teoretycznie darmowe, ale należy uiścić opłatę za wstęp. Wyczytaliśmy co prawda różne sprzeczne informacje- jedni mówią, że to naciąganie turystów i że płacić wcale nie trzeba, inni, że te pieniądze idą na utrzymanie pracowników. My zapłaciliśmy z bólem serca, a po fakcie dowiedzieliśmy się, że tutaj można kupić bilety o połowę taniej… Nasz wyjazd na Moherowe klify, których odwiedzenie nie zajmuje całego dnia, postanowiliśmy połączyć z płaskowyżem Burren, który znajduje się w pobliżu i jaskinią w Doolin. Całość stanowi świetny, jednodniowy wypad, a więcej na temat tych miejsc pisaliśmy już tutaj. Będąc na Moherowych klifach można wybrać się na wieżę O’Briensa, my jednak sobie odpuściliśmy. Widoki z klifów były na tyle zachwycające, że nie potrzebowaliśmy wchodzić wyżej. Spacer po klifach jest przyjemny, ze względów bezpieczeństwa odgrodzono ścieżkę dla turystów, ale chętni mogą ją obejść i podejść bliżej. Trzeba być przy tym oczywiście ostrożnym, zwłaszcza jeśli padał deszcz- nie trudno się poślizgnąć. Planowaliśmy lunch w Galway, ale na klifach nieco zgłodnieliśmy, a do Galway był kawał drogi postanowiliśmy zjeść coś po drodze. Jakiś czas temu przewodnik Michelin opublikował listę 30 najlepszych pubów w Irlandii, a my zawsze sprawdzamy czy któryś z nich nie znajduje się w okolicy. Mieliśmy szczęście, 4 km od klifów usytuowany jest pub Vaughan’s Anchor Inn, więc nie musieliśmy się zastanawiać długo. O tej porze dostępne było krótkie menu lunchowe, a ceny nie odbiegały zbytnio od standardowych cen w irlandzkich pubach. Za fish and chips zapłaciliśmy 16 euro, a krewetki z frytkami kosztowały 19. Porcja krewetek była w normalnych rozmiarach, za to ryba mogłaby być podzielona na 3 porcje. Panierka w niewielu miejscach jest tak chrupiąca, a pub zapewnia, ze wszystko włącznie z sosem tatarskim jest robione na miejscu. Było to chyba najlepsze fish and chips jakie jedliśmy do tej pory, a szybkość podania niewiele różniła się od tej w barach fast-foodowych. Jeśli będziecie w okolicy Moherowych klifów to się nie zastanawiajcie (zarówno nad klifami, jak i nad pubem!). Listę pubów opublikowaną przez przewodnik Michelin w całości znajdziecie tutaj. My postawiliśmy sobie za cel zaliczyć wszystkie 😀 Jak na razie mamy dobre wrażenia i z przewodnikiem jak najbardziej się zgadzamy- na pewno damy wam znać jeśli odwiedzimy inne.
Moherowe Klify (Clifs of Moher)Moherowe Klify (Klify Moher) to znajdujący się w zachodniej Irlandii (hrabstwo Clare) i ciągnący się na długości około 8 km odcinek stromego i malowniczego klifowego wybrzeża. W najwyższych miejscach urwiska wznoszą się na przeszło 200 metrów nad taflę oceanu. Moherowe Klify uważane są za jedno z najpiękniejszych miejsc w całej Irlandii. Każdego roku odwiedzane są one przez ponad milion turystów. W związku z wiejącymi silnymi wiatrami dla zwiedzających wytyczone zostały tu specjalne bezpieczne szlaki, ponieważ zdarzały się już tu przypadki zdmuchnięcia nierozważnych turystów do oceanu. Przy dobrej widoczności z klifów zobaczyć można majaczące w oddali wyspy Aran oraz Zatokę Galway. Dodatkową atrakcją klifów jest wzniesiona w XIX wieku kamienna wieża (O'Brien's Tower), która stanowi idealny punkt obserwacyjny. W 2007 roku otwarte zostało tu także nowoczesne centrum turystyczne Cliffs of Moher Visitor Experience. Jego budowa trwała blisko 17 lat i pochłonęła ponad 30 mln euro. Zostało ono perfekcyjnie wkomponowane we wzgórze. Zasilane jest jedynie energią geotermiczną i słoneczną. Centrum ma charakter dydaktyczny i stworzone zostało głównie z myślą o najmłodszych turystach. Ponad to znajdują się tu liczne sklepy z pamiątkami i pierwszy rzut oka irlandzkie wiatraki niczym szczególnym się nie wyróżniają. Jednak jako jedyne obracają się zgodnie z ruchem wskazówek zegara. We wszystkich innych krajach świata ruch jest odwrotny.
W 2016 Korea Południowa, w 2017 Kuba, a gdzie w tym roku Hubert postanowił spędzić swoje urodziny? W mniej egzotycznym i dużo łatwiej dostępnym miejscu – w Irlandii. Korzystając z tej okazji, udało nam się spełnić kolejne podróżnicze marzenie – zobaczyć słynne Klify Moheru. Czy to faktycznie najwspanialsza atrakcja Irlandii? Jak zorganizować wycieczkę na wiecznie zieloną wyspę? Oto nasze wrażenia i kilka wskazówek praktycznych. Wszechobecna, soczysta zieleń to pierwsze, co rzuca się w oczy po przylocie. Nie bez przyczyny bowiem Irlandia nazywana jest „Zieloną Wyspą”. Łąki, pastwiska, torfowiska – to elementy dominujące w krajobrazie Irlandii. Terytorium wyspy Irlandia podzielone jest na dwie części. Większą z nich zajmuje Republika Irlandii – państwo należące do UE. Mniejsza natomiast to Irlandia Północna – jedna z części składowych Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej (również nadal w UE). My oczywiście chcąc podziwiać Klify Moheru skupiliśmy się na tej pierwszej, a dokładnie na jej zachodnim wybrzeżu. Będąc tu mogliśmy obcować ze wspaniałą, nienaruszoną przyrodą, którą mieliśmy niemal na wyłączność. Tak się składa bowiem, że Irlandia należy do najmniej zaludnionych obszarów w Europie. Co drugi Irlandczyk mieszka w aglomeracji dublińskiej, a reszta kraju wygląda na wyludnioną. Nie znaczy to jednak, że nie spotkamy nikogo. Około 70% powierzchni kraju zajmują tereny rolnicze, z czego większość to pastwiska. Na swojej drodze z pewnością spotkacie więc krowy i owce, których jest tu więcej niż ludzi. Kiedy jechać? Pogoda w Irlandii Podobnie jak w Szkocji czy na Islandii, pogoda w Irlandii słynie z tego, że jest dość nieprzewidywalna i nawet w ciągu jednego dnia może się znacznie zmienić. Tym samym ciężko jest wskazać idealny moment, w którym będziemy mogli cieszyć się skąpaną w słońcu Zieloną Wyspą. Pogoda w kratkę ma jednak swój urok. Irlandia w słoneczny dzień prezentuje się zupełnie inaczej niż z zawieszonymi nisko chmurami i lekką mgiełką. Fajnie jest poznać oba te oblicza, choć prawdopodobieństwo tego drugiego jest pewnie nieco większe. 😉 Na irlandzki klimat największy wpływ mają układy ciśnienia atmosferycznego znad Atlantyku. W ciągu roku zdarzają się tygodnie naprawdę pięknej pogody. Problem w tym, że nikt nie da Wam gwarancji, kiedy to nastąpi. Mówi się, że najlepszy czas na zwiedzanie Irlandii to okres między marcem a październikiem. Najcieplej jest w lipcu i sierpniu, ale tu też raczej nie spodziewajcie się upałów. Termometry w Irlandii rzadko wskazują ponad 25 stopni C. My polecieliśmy w połowie października i Klify Moheru podziwialiśmy przy pięknym słońcu a z kolei nad półwyspem Dingle wisiały ciężkie chmury i mgła. Klify Moheru – dokąd i czym lecieć? Lotów z Polski do Irlandii jest całkiem sporo (wszak to popularny kierunek emigracyjny). Przykładowo, można tanio polecieć do Cork czy Dublina. Jeżeli jednak Waszym priorytetem są Klify Moheru to polecam zerknąć na loty do Shannon. To lotnisko bowiem dzieli zaledwie 65 km od głównej atrakcji turystycznej Irlandii. Do wyboru jest niestety tylko jeden przewoźnik – owiany ostatnio złą sławą, Ryanair. Na tę chwilę irlandzka tania linia lata do Shannon z trzech polskich portów lotniczych: Warszawa-Modlin, Wrocław i Kraków. My oczywiście polecieliśmy z Modlina. Bilety na tej trasie można wyhaczyć nawet poniżej 100 zł, więc loty to najmniejszy koszt w kontekście całej wycieczki. Mimo lekkich obaw, rejsy odbyły się, nikt nie strajkował, jedynie powrót trochę się opóźnił (ok. 1 h), ale bez tragedii. Póki co (odpukać) nie mamy więc złych doświadczeń z Ryanairem. Wypożyczenie samochodu w Irlandii W kwestii wypożyczania samochodów mamy już trochę doświadczenia. Zwykle jest to integralna część planowania, a potem realizacji wyjazdu. Nie inaczej było tym razem. Zwiedzanie Irlandii ułatwiło nam auto z firmy Avis. Nie był to nasz pierwszy raz z tą wypożyczalnią, gdyż mieliśmy z nimi do czynienia między innymi podczas podróży nad Jezioro Como, zwiedzania szkockich zamków czy na Cyprze (pod marką Budget, która jest w grupie z Avisem). Po „Zielonej Wyspie” przypadło nam jeździć czerwonym Seatem Leonem, a z samą wypożyczalnią wszystko poszło gładko. Samochód odebraliśmy i oddaliśmy na lotnisku Shannon, więc nie musieliśmy sobie zawracać głowy jakimkolwiek innym transportem. Wiadomo – wygoda. Dodatkowo, poprosiliśmy o auto w dieslu i miły Pan z Avisa dla nas taki znalazł. 🙂 Rezerwacja była już z ubezpieczeniem Super Cover (wkład własny w przypadku kradzieży lub uszkodzenia równy 0 PLN), więc przy odbiorze samochodu na lotnisku depozyt obejmował tylko koszt paliwa (dostaliśmy zatankowany na full, na wypadek gdybyśmy oddali pusty bak). Dużo mniej stresu, zważywszy na to, jak różne wypożyczalnie potrafią na tym kantować. Zdarzyło się nam, że na lotnisku krzyczeli jakieś dziwne kwoty za dodatkowe ubezpieczenie i 0 wkład własny (trudno jest to zweryfikować, ile hajsu trzeba będzie zapłacić, a w każdym kraju mają inny cennik). W Avisie płacąc z góry przynajmniej macie pewność i spokój. Jeżeli zdecydujecie na zwiedzanie Irlandii samochodem to pamiętajcie, że jeździ się tam po lewej stronie a kierujący pojazdem siedzi po prawej. Dla niektórych może być to problem. 😉 Gdzie spać w Irlandii? Tutaj poszliśmy trochę na łatwiznę. Nie chciało nam się kombinować, więc wszystkie 4 noclegi zarezerwowaliśmy w jednym obiekcie. Był to Auburn Lodge Hotel w Ennis. Z jednej strony wygoda, bo nie trzeba było się w kółko pakować i rozpakowywać. Z drugiej strony jednak pokonaliśmy znacznie więcej kilometrów niż gdybyśmy zdecydowali się spać w kilku różnych miejscach po drodze. Hotel w Ennis miał jednak sporo atutów. Po pierwsze znajduje się blisko lotniska (15 km), więc gdy wylądowaliśmy wieczorem, nie musieliśmy długo jechać. Po drugie, sam obiekt jest bardzo przyjemny (choć ma już swoje lata), wyposażony jest we wszystko, co potrzeba. Dodatkowo skorzystać można z basenu, sauny i innych udogodnień. A po trzecie, posiada dobrą lokalizację – niedaleko dość urocze centrum Ennis, dwa kroki do Lidla a Klify Moheru oddalone są tylko o ok. 40 km. Czego spróbować w Irlandii? Cóż, jeżeli do Irlandii chcielibyście się wybrać po doznania kulinarne, to radzimy wybrać inny kierunek. Typowa kuchnia irlandzka na pierwszy rzut oka niewiele się różni od brytyjskiej. Na śniadanie serwuje się zwykle jajka, smażony bekon, kiełbaski wieprzowe i tosty. Do tego kawa, herbata, mleko lub sok owocowy. Lunch to zwykle… kanapki. Wstrzeliliśmy się z tym w sumie, bo tym głównie żywiliśmy się po drodze. Na kolację wjeżdżają już poważniejsze dania. Można zjeść tradycyjne fish&chips czy flagowe irlandzkie danie – irish stew (rodzaj gulaszu z baraniny, ziemniaków, cebuli i przypraw). Poza tym w menu króluje mięso, zwykle smażone w sporej ilości tłuszczu. Dobra wiadomość dla amatorów owoców morza – są one w Irlandii łatwo dostępne i stosunkowo niedrogie (jak na Irlandię oczywiście). Kolejna ważna kwestia to napoje. Oprócz herbaty, którą się popija o każdej porze dnia, do najczęściej spożywanych przez Irlandczyków trunków należy piwo i whisky. Irlandczycy twierdzą, że Guinness jest dobry na wszystko, więc wizyta w pubie i kufel tego ciemnego piwa to obowiązkowy punkt programu! Klify Moheru – wizytówka Irlandii Skoro już wszystkie „formalności” mamy za sobą, pora przedstawić gwiazdę programu. Główny (choć nie jedyny) powód naszej wizyty w Irlandii. Klify Moheru, Moherowe Klify, Klify Moher czy z angielska – Cliffs of Moher. Chociaż spotkać można się z różnymi nazwami, wszystkie one dotyczą jednego miejsca. Niewątpliwie jest to najbardziej rozpoznawalna atrakcja Irlandii, która każdego roku przyciąga rzesze turystów. Zwabiła również nas. Czy nas zachwyciła? Klify Moheru – pierwsze wrażenie Początek nie zwiastował niczego dobrego. Do tej pory jeździliśmy niemal pustymi drogami, a napotkanych turystów można było policzyć na palcach obydwu dłoni. Zgodnie stwierdziliśmy, że w październiku to już pewnie nikt do Irlandii się nie wybiera. Pewnie Ci co mieli przyjechać, byli w lato, kiedy pogoda teoretycznie najlepsza. Wyglądało więc na to, że ten wspaniały cud natury będziemy mieli tylko dla siebie. Sława Klifów Moheru przerosła jednak nasze najśmielsze oczekiwania. Już wkrótce skasowano od nas po 8 euro za wjazd na pękający w szwach parking. „No to pozamiatane” – pomyśleliśmy. Wzięliśmy ulotkę w języku polskim (!) i trochę zdegustowani ruszyliśmy w stronę klifów. Po drodze minęliśmy jeszcze sklepiki z pamiątkami i centrum turystyczne. Już z oddali widać, że to nie są przelewki – ludzi jest naprawdę dużo. Skąd oni wszyscy się wzięli? Przejechaliśmy tego dnia wiele kilometrów i prawie nikogo nie spotkaliśmy! Ok, popatrzymy chwilę, zrobimy kilka fotek i wracamy – taki był wstępny plan. Najpiękniejsze klify w Irlandii? Klify Moheru nie są ani jedynymi, ani nawet najwyższymi klifami w Irlandii. Nie przeszkadza im to w byciu najpopularniejszą atrakcją w tym kraju. Czy faktycznie jest się czym zachwycać? Czy warto zobaczyć Klify Moheru na własne oczy? Gdy tylko stanęliśmy na skraju skalnego urwiska, w które uderzały potężne fale Oceanu Atlantyckiego, zrozumieliśmy, że odpowiedź może być tylko jedna. TAK, warto! W takich miejscach aż słów brakuje. Widok zdecydowanie klasyfikuje się do kategorii „zapiera dech w piersiach”. A turyści? Nie przeszkadzają? Cóż, najwięcej osób grupuje się zaraz na początku i przy Wieży O’Briena. Wystarczy pójść trochę dalej w prawą lub w lewą stronę i robi się naprawdę spokojnie. Najlepiej przyjechać późnym popołudniem. Po pierwsze, można wtedy podziwiać magiczny zachód słońca, a po drugie, większość wycieczek już wyjeżdża. Zwiedzanie Klifów Moheru Klify Moheru znajdują się na zachodnim wybrzeżu hrabstwa Clare. Ciągną się przez 8 km, a w najwyższym miejscu osiągają wysokość 214 m. Ich nazwa pochodzi od usytuowanych na wzniesieniu ruin fortu „Mothar”, zburzonego w czasach wojen napoleońskich. Klify Moher są Obszarem Specjalnej Ochrony. Swoje gniazda mają tu mewy, nurzyki i inne morskie ptaki. Przy odrobinie szczęścia ze skraju klifu można zobaczyć maskonury, ale tylko od kwietnia do końca lipca. Z klifów przy dobrej pogodzie dostrzec można Wyspy Aran, Zatokę Galway, szczyty Twelve Pins, góry Maum Turk w Connemarze czy półwysep Loop Head. Teoretycznie najlepszy widok rozciąga się z Wieży O’Briena, ale jak dla mnie, w którą stronę się nie spojrzy jest pięknie. Wzdłuż tego spektakularnego wybrzeża wytyczone są ścieżki. Można nimi spacerować godzinami, a podziwiać jest co! Hubert był zachwycony takimi urodzinami. 🙂 Zapisz się do naszego newslettera, żeby nie ominęły Cię żadne nowości!
gdzie znajdują się klify moheru