Szok po kataklizmie przeżywają nie tylko ludzie, ale także zwierzęta. W Chinach prowadzona jest specjalna terapia dla pand, które przeżyły majowe trzęsienie ziemi w prowincji Syczuan. Główne pożywienie pandy wielkiej stanowi bambus -przede wszystkim młode pędy i kłącza. Rzadziej w jadłospisie pojawiają się inne rośliny (np. trawy, grzyby), a także małe ssaki i ryby. Dziennie panda potrzebuje aż 10 -20 kg pokarmu, ponieważ jej układ pokarmowy przyswaja jedynie 17% substancji odżywczych zawartych w danym Na nic zdały się filmy instruktażowe i dieta. Samica pandy wielkiej w tajlandzkim zoo została sztucznie zapłodniona, ponieważ jej partner w dalszym ciągu nie wykazywał zainteresowania amorami. DELHI - JAIPUR - FATEHPUR SIKRI - AGRA – DELHI – CHENGDU – REZERWAT PANDY – JIEZI – CHENGDU – LESHAN – EMEI SHAN – BANGKOK Dzień 1. Polska - Delhi. Wylot z lotniska Chopina do Delhi. Dzień 2. Delhi (trasa około 45 km). Przylot do Delhi na międzynarodowe lotnisko im. Indiry Gandhi. Transfer do hotelu i czas wolny na odpoczynek. DELHI - JAIPUR - FATEHPUR SIKRI - AGRA – DELHI – CHENGDU – REZERWAT PANDY – JIEZI – CHENGDU – LESHAN – EMEI SHAN – BANGKOK. Dzień 1. Polska - Delhi. Wylot z lotniska Chopina do Delhi. Dzień 2. Delhi (trasa około 45 km). Przylot do Delhi na międzynarodowe lotnisko im. Indiry Gandhi. Transfer do hotelu i czas wolny na odpoczynek. Wszystkie pandy zamieszkujące Narodowy Rezerwat Przyrody Wolong przeżyły i są bezpieczne. Ktoś nieobeznany z tematem mógłby zapytać, dlaczego przy takiej tragedii ktoś zajmuje się misiami. Tak, to tylko niedźwiedzie, ale są one niezwykle ważne dla Chińczyków. Stały się światową chińską marką obok porcelany i jedwabiu. W tej chwili lista ta obejmuje 70 pozycji, jedną z nich jest sprzedaż skór pandy wielkiej. Dzięki skutecznym działaniom udało się zwiększyć populację pandy. Jak podaje WWF, na świecie żyje obecnie około 1600 pand wielkich, o 40% więcej niż w latach 80. Od 2004 do 2014 roku nastąpił przyrost o 17%. gkEDP. Chengdu jest stolicą prowincji Syczuan, która słynie z 3 rzeczy: trzęsienia ziemi z 2008 i 2017, ostrego jedzenia i rezerwatu Pandy Wielkiej. Podczas naszej wizyty nie zauważyłyśmy pozostałości po tych tragicznych zdarzeniach, natomiast jedzenie i Pandy były zauważalne wszędzie. Trzęsienie ziemi Trzęsienie osiągające 8 stopni w skali Richtera miało miejsce 12 maja 2008 roku. W tym czasie liczba ofiar sięgnęła ok. 70 tysięcy, a 400 tys. zostało rannych. W 2017 skala była znacznie mniejsza. Zginęło wówczas 25 osób. 8 lat temu USA, Australia, Kanada, Unia Europejska i wiele innych zadeklarowało pomoc Chinom w wyniku tych tragicznych zdarzeń. Pobyt w mieście Chengdu (成都) było trzecim przystankiem podczas naszej miesięcznej podróży. Pociągiem udałyśmy się z Leshan do wschodniej stacji w Chengdu. Podróż trwała naprawdę krótko, bo nie całą godzinkę. Jednak bilet kosztował 54 yuany. Po przyjeździe zameldowałyśmy sie w hostelu: Zhuangse Chengdu Youth Hostel. Na miejscu okazało się, że był to dość dobry wybór, ponieważ w pokojach było ciepło, a z prysznica leciała gorąca woda. Wadami tego miejsca były brak utrzymywanego porządku, mimo, że mieli wywieszoną kartkę o co półgodzinnym sprzątaniu, przejście do prysznica korytarzem z otwartymi okienkami, a dostępna gorąca woda do picia była tylko w recepcji. W dodatku personel nie mówił po angielsku. Wszystkie niedogodności rekompensowało położenie tego hostelu, ponieważ ulokowany jest on w centrum. Blisko znajduje się street food z ogromnym wyborem jedzenia. Jinli Street Nasze zwiedzanie rozpoczęłyśmy od Jinli Street. Urzekła nas nie tylko pięknem architektury, ale także atmosferą. Przepełnione było Chińczykami, którzy odpoczywali przy lokalnych budkach, w których można było zjeść uliczne jedzenie oraz osobami zainteresowanymi małymi straganami z ręcznie robionymi pamiątkami. Ulica Jinli w przeszłości była jednym z najbardziej ruchliwych obszarów handlowych w czasach panowania Królestwa Shu. Dlatego bywa nazywana „Pierwszą ulicą Królestwa Shu”. Wejście do tej części miasta jest zwieńczone imponującą bramą z wyrzeźbioną nazwą „Jinli Street”. Spacerując tą wąską uliczką napotkacie stragany z dziełami miejscowych artystów. Jednym z piękniejszych widoków były tradycyjne wycinanki z papieru, (równie piękne, a w dodatku 10 x tańsze można zakupić w pobocznych sklepikach), rzeźby z cukru, wyroby z jadeitu i jego imitacji. Pośrodku ulicy Jinli znajduje się drewniana scena, na której odgrywana jest klasycznych opera sichuańska. Oprócz nacieszenia wzroku można także nacieszyć swój żołądek. Działa tam prężnie street food, który jest równie godny polecenia. Park Ludowy Następnie udałyśmy się do Parku Ludowego, gdzie całe rodziny uczestniczyły w różnych aktywnościach. Wybór formy spędzania wolnego czasu był tak wielki, że w parku postawiono tablicę z licznikiem decybeli, aby dana grupa nie była zbyt głośno i nie przeszkadzała pozostałym. Na obszarze tego parku były osoby grające w badmintona, zośkę, szachy, mahjonga, Pan który uczył małe dzieci kaligrafii (wielkie pędzle maczał w wodzie i pisał znaki na betonie), kilka grup tanecznych, stateczki do pływania po stawie, herbaciarnie i wiele wiele innych atrakcji. To miejsce tętniło życiem, dzięki tym ludziom to był jednej z piękniejszych parków jakie widziałyśmy. Panda Research Base Biało-czarny miś to główna atrakcja tej prowincji. Aby przyjrzeć się bliżej jak żyją pandy udałyśmy się do Panda Research Base, który okazał się strzałem w dziesiątkę. Najlepiej pojawić się z samego rana (ok. 8:00), ponieważ rano odbywa się karmienie pand. Wejście studenckie do obiektu kosztowało 29 yuanów, a potrzebny czas na zwiedzanie to ok. 3 h. Wszystko tam było świetnie przemyślane. Obiekt był bardzo nowoczesny, posiadał bardzo dużo informacji w języku angielskim. Zalecamy aby przed zwiedzaniem pobrać mapkę z rozpiską wszystkich miejsc lub zrobić zdjęcie przydrożnej tablicy, ponieważ na bilecie mapka jest mało czytelna. Zwierzęta mają super warunki do życia. W cenie biletu było również muzeum i film. Wystawy w muzeum pokazywały cały etap życia pandy, począwszy od budowy, aż po rozmnażanie. W stosunku do zoo w Kunmingu, widać było, że obiekt ten dba o warunki życia zwierząt. Warto też wspomnieć, że przez wiele lat w Chinach za zabicie Pandy lub handel jej futrem bądź mięsem można było otrzymać karę śmierci. Do niedawna w ośrodkach zajmujących się pandami istniała możliwość bezpośredniego karmienia młodych. Interes ten nie należał do najtańszych, ponieważ przyjemność ta kosztowała ok. 2000 yuanów (ok. 1000 zł). Jednak zrezygnowano z tej rozrywki do odwołania. Kuchnia W Sichuanie 四川 jadłyśmy przepyszne jedzenie! Jeżeli lubicie ostrą kuchnię to ta prowincja na pewno spełni wasze oczekiwania. Oprócz już wspomnianego street fooda, warto spróbować Kurczaka Gongbao 宫保鸡丁, a także Pikantną wieprzowinę 香辣肉丝. Po tym wszystkim nadszedł czas na najdłuższą podróż pociągiem na naszej trasie. Wbrew pozorom 32h w pociągu… a zresztą przeczytacie niebawem. [supsystic-tables id=9] GALERIA ZDJĘĆ Przeczytaj też: Archive for the rezerwat pand w Chengdu Tag Oko w oko z pandą Posted by paczkiwpodrozy on paź 06, 2012 Chiny, Podróż • Tags: Chengdu, Chiny, panda mała, panda wielka, pandy w Chinach, podróż po Chinach, rezerwat pand w Chengdu, Syczuan, zagrożony gatunek • Comment feed RSS - Read this post Przed ostatnie kilka lat Syczuan ogarnęła pandzia euforia. Hitem sezonu są czapeczki z daszkiem z pandzimi uszkami, pandzie „futerka” i nakładki na telefony w kształcie pandy, nie mówiąc o wszechobecnych pluszakach, czy koszulkach. Każda chińska turystka w Syczuanie nosi coś pandziego, bo tak dyktuje moda. Jedziemy więc autobusem do Chengdu – pandziej stolicy, z kilkunastoma […] Witaj na naszym blogu! Jesteśmy Kasia i Marcin! W czerwcu 2012 roku wyruszyliśmy w roczną podróż dookoła świata, z której wróciliśmy po prawie 4 latach w drodze! Podróżowaliśmy przez Azję, Australię i obie Ameryki, a blog ten jest zbiorem naszych przeżyć i doświadczeń, które mamy nadzieję zainspirują Cię do wyruszenia we własną podróż życia! dowiedz się więcej --> Polub nas na facebooku! Nie przegap żadnego wpisu! Konkurs na Blog Roku 2012 Konkurs Travelery 2013 Nominacja w kategorii BLOG TRAVELEROWCA Sponsorzy Patroni medialni Chiny imponują całemu światu swoim rozmachem i ambicją. Z roku na rok przybywa tam coraz więcej turystów, których fascynują wielkie miasta z drapaczami chmur, ogromna ilość zabytków i atrakcje przyrodnicze. Chiny to kraj słynący z bogatej i wyjątkowej kultury, medycyny naturalnej i wspaniałej kuchni, znanej także w innych krajach. Kiedyś kraj ten nazywany był „śpiącym smokiem” albo „śpiącym olbrzymem”. Po setkach lat izolacji smok się obudził i to on zaczyna dyktować warunki i kształtować przyszłość świata. Atrakcje turystyczne Chin Chiny posiadają wiele walorów turystycznych. Ponad 50 miejsc wpisanych jest dzisiaj na listę UNESCO czym rzadko który kraj może się pochwalić. Nie sposób zobaczyć wszystkich ciekawych miejsc podczas jednej wycieczki. Chyba że ktoś ma pół roku na zwiedzanie całego kraju. Co warto zobaczyć w Państwie Środka? Oto kilka fascynujących obiektów i miejsc, które koniecznie trzeba wziąć pod uwagę, wybierając się do Chin. Pekin i Zakazane Miasto Chińska nazwa miasta „Beijing” oznacza dosłownie „Północna Stolica”. Jest to miejsce pełne kontrastów, gdzie nowoczesność styka się z historią. Największą atrakcją Pekinu jest oczywiście Zakazane Miasto, które powstało w XV wieku i było kiedyś siedzibą cesarzy. Mieści się w centrum stolicy, a pracowało przy nim milion robotników. Znajduje się tam około 800 wspaniałych pałaców i różnych budowli. Aby zobaczyć te najważniejsze potrzeba kilku godzin zwiedzania. Najpopularniejsza w Zakazanym Mieście jest Świątynia Nieba. Kompleks wpisany został na listę światowego dziedzictwa UNESCO w 1987 roku. W Pekinie warto zobaczyć także ogromny Plac Tiananmen, Mauzoleum Mao Zedonga, Świątynię Lamajską z przepiękną chińską architekturą, a także Taoistyczną Świątynię Nieba i Letni Pałac cesarzy z wielkimi ogrodami. Mur Chiński Kilkadziesiąt kilometrów od Pekinu znajduje się Wielki Mur Chiński, który należy obecnie do Siedmiu Nowych Cudów Świata. Krańce muru dzieli tysiące kilometrów, a jego budowa trwała około 2000 lat. Konstrukcja miała być częścią potężnego systemu obronnego cesarstwa przed najeźdźcami, ale nigdy nie została ukończona. W czasie największej świetności długość muru wynosiła 10 tysięcy kilometrów. Dzisiaj większa część budowli jest rozebrana, ale odkrywane są coraz to nowe partie i odgałęzienia. Harbin Odwiedzająca Chiny wycieczka z Polski powinna rozważyć wyjazd do miasta o nazwie Harbin, które znajduje się około 1400 kilometrów na północ od Pekinu. Współzałożycielami miasta byli właśnie Polacy. Na przełomie XIX i XX wieku pracowało tam około 7 tysięcy naszych rodaków przy budowie linii kolejowej, która prowadziła z Moskwy do Władywostoku. Wśród Polaków byli nie tylko robotnicy, ale również inżynierzy i technicy kolejowi. Wielu z nich było potomkami zesłańców, którzy zamieszkali na Syberii po powstaniach listopadowym i styczniowym. W Harbinie istniało w 1897 roku Stowarzyszenie „Gospoda Polska”, która kierowało życiem polonijnym. Działało tutaj także Gimnazjum im. Henryka Sienkiewicza do końca II wojny światowej. Heng Shan Heng Shan to jedna z pięciu świętych gór taoizmu, która reprezentuje żywioł ognia. Na jej zboczu zbudowano Wiszący Klasztor. Według legendy żył w tym miejscu smok, który powodował powodzie. To dlatego klasztor wzniesiono tak wysoko. Architektem budowli był prawdopodobnie Gongshu, który należał do najsłynniejszych architektów w historii kraju. Widok świątyni do dzisiaj budzi podziw. Armia Terakotowa W latach 70-tych XX wieku chińscy chłopi, którzy kopali studnię dokonali niezwykłego odkrycia archeologicznego. Znaleźli tysiące figur przedstawiających żołnierzy wykonanych z terakoty. Znajdują się tam też figury koni i drewniane rydwany. Wszystkie rzeźby różnią się nie tylko strojami, ale również pozami i rysami twarzy. Jest to część wielkiego grobowca cesarza Shi Huangdi. Ponad 8 tysięcy żołnierzy miało strzec władcy po jego śmierci. Yangshuo Jest to prawdopodobnie najbardziej malownicze chińskie miasteczko. Znajduje się na południu kraju. To, co przyciąga turystów to krasowe wzgórza z fantazyjnymi kształtami, które odbijają się w tafli wody. Malarze chińscy wielokrotnie powielali pejzaże tego miejsca i stały się one jednym z najważniejszych symboli Państwa Środka. Klasztor Shaolin Fani chińskich sztuk walki na pewno słyszeli o buddyjskim klasztorze Shaolin, który mieści się niedaleko Luoyangu. Zakonnicy organizują tutaj kursy samoobrony dla ochotników. Klasztor zaczął być znany w Chinach już w VI wieku kiedy przybył tam indyjski mnich i opracował specjalne ćwiczenia fizyczne dla mnichów, aby dodać im sił po długich medytacjach i nauczyć ich kontroli nad ciałem. Z usług mnichów-wojowników korzystali też cesarze i stali się oni wzorem dla innych klasztorów oraz miłośników walk i żołnierzy. Rezerwaty Pandy Wielkiej w Syczuanie W Syczuanie znaleźć można kilka rezerwatów, w których żyje panda wielka. Jest to jedno z najrzadszych zwierząt żyjących obecnie na ziemi. Zwierzęta te żyją w lasach bambusowych, a liście bambusów stanowią dla nich główne pożywienie. Dzisiaj w Chinach mieszka około 1800 pand, z czego większość żyje na wolności. Największym skupiskiem biało czarnych niedźwiedzi jest Rezerwat Przyrody Wolong. Marzy Ci się wyjazd do Chin? To najludniejsze państwo na świecie (w 2021 r. liczba ludności Chin wyniosła 1,4126 mld), państwo z ogromnym bogactwem kulturowym (jedna z najstarszych kultur świata), a jednocześnie nowoczesne pod wieloma względami państwo i jedno z najbardziej przywiązanych do swoich tradycji. O Chinach można powiedzieć wiele, ale trzeba pamiętać, że jest to państwo zderzenia nowoczesności z kulturą. Chcesz zwiedzić Pekin, zobaczyć Wielki Mur Chiński, tarasy ryżowe Smoczego Grzbietu, posągi Armii Terakotowej, rezerwat Pandy Wielkiej w Syczuanie czy wielkie plantacje herbaty? A może czeka się podróż służbowa lub ktoś z Twojej rodziny już pracuje lub studiuje w Chińskiej Republice Ludowej? Może to Ty chcesz podjąć pracę w Chinach lub lecisz tam relacjonować ważne tematy jako dziennikarz? Pamiętaj, że każdy obywatel Polski oraz pozostałych krajów Unii Europejskiej musi mieć wyrobioną wizę przed wylotem (wyjątkiem są obszary Hong Kongu i Macao, gdzie dozwolony jest wjazd bez wizy na okres maksymalnie 90 dni). Wiza do Chin Skoro już wziąłeś się za planowanie wielkiej wyprawy to potrzebna Ci jeszcze wiza do Chin. Wyrobienie wizy do Chin nie jest skomplikowanym i trudnym procesem, jednak najpierw musisz wiedzieć jaki rodzaj wizy jest Ci potrzebny. Istnieje 15 rodzajów wiz do Chińskiej Republiki Ludowej więc musisz dokładnie przestudiować jaka wiza jest Ci potrzebna do jakiego celu. Poza najbardziej popularnymi typu wiza turystyczna, biznesowo-handlowa, dla członków rodzin cudzoziemców czy też wiza w celu podjęcia pracy na terenie Chińskiej Republiki Ludowej istnieją takie, o których nie każdy słyszał, np. wiza w celu promowaniu talentu. W Polsce wnioski wizowe można złożyć w Konsulacie w Warszawie oraz w Ambasadzie w Gdańsku. Czas oczekiwania w tym pierwszym to ok 1 tygodnia, natomiast w Ambasadzie może być on rozpatrzony w trybie ekspresowym w ciągu 2 dni. Wszystkie dodatkowe i niezbędne informacje na temat wizy do Chin znajdziesz na stronie Syczuan w Chinach słynie z ostrych potraw i pandy wielkiej. Dzisiaj skupimy się na pandach i pokażemy Wam trzy, zupełnie różne ośrodki, w których dba się o to, aby pandy jako gatunek przetrwały jak najdłużej. Niektóre bardzo komercyjne, niektóre mniej, niektóre łatwo dostępne, a inne wymagające kilku godzin drogi… Pandy uchodzą za słodkie, urocze zwierzątka. Włochate kulki, w które chce się wtulić, albo chociaż pogłaskać. Niestety (a raczej stety!) obecnie nigdzie na świecie nie jest możliwe ich tulenie, albo dotykanie, no chyba że jest się pracownikiem ośrodków badawczych, zoo, czy rezerwatów. Jeszcze kilka lat temu, to właśnie w stolicy pand, w Chengdu, można było za kilkaset dolarów przywitać się z pandami i je pogłaskać, ale na szczęście zaprzestano tego procederu w listopadzie 2018 roku. Panda Wielka w Chinach!Film o pandach w ChinachWolong China Giant Panda Garden Chengdu Panda BaseDujiangyan Panda BasePodsumowanie, gdzie zobaczyć Pandy w Chinach? Panda Wielka w Chinach! Aktualnie, aby stanąć oko w oko z pandą naprawdę blisko, trzeba zostać wolontariuszem. Takie możliwości są w dwóch z trzech opisywanych przez nas ośrodkach: Dujiangyan i Wolong, ale uwaga! To nie jest wolontariat jaki możecie znać tj. darmowa praca wykonywana na rzecz innych. To jest darmowa praca, za którą płaci… wolontariusz ;) Tak więc, aby zostać wolontariuszem chociaż na jeden dzień musisz wydać około 300 dolarów. I wcale to nie jest tak, że siedzisz sobie cały dzień i głaszczesz pandy. Więcej czasu spędza się na sprzątaniu i przygotowaniu posiłków… I trzeba mieć na uwadze, że nie każdy wolontariuszem zostać może, a najbardziej zawiedzeni mogą być najmłodsi. Tak więc my z tej możliwości w ogóle nie skorzystaliśmy, bo woleliśmy podglądać pandy z większej odległości, jak zwykły zjadacz ryżu. Obecnie, na wolności przebywa niespełna 2 000 pand, a w niewoli 600 osobników i obie te liczby rosną. Dzięki wysiłkom i pomocy wielu ośrodków i fundacji udało się zmienić status pand wielkich z zagrożony wyginięciem na narażony na wyginięcie. Pandy mają się coraz lepiej. Cieszą te wzrosty liczby osobników, co jednak nie oznacza, że pandy mogą spokojnie zamieszkiwać sobie dalej górzyste tereny Syczuanu. Obecnie prawie 70% pand żyje w rezerwatach, jednak ich środowisko naturalne ulega zniszczeniu. Wycinka drzew sprawia, że mają coraz mniej miejsca do życia i do spokojnego pałaszowania bambusów. A potrzebują one ich naprawdę dużo. Każdy dorosły osobnik zjada 30-40 kilogramów dziennie! Dodajmy do tego, że las bambusowy wymiera co około 20 lat i zmusza to pandy to poszukiwań nowych terenów do zamieszkania… a tych jest coraz mniej. Mimo, że pandy można obecnie zobaczyć w wielu ogrodach zoologicznych, to warto wspomnieć, że wszystkie one (pandy) należą do Chin. Państwo Środka wypożycza je za astronomiczne pieniądze, a jeśli w ogrodzie urodzą się małe to również są własnością Chin. Wiele osób przyjeżdża do Syczuanu właśnie po to, aby zobaczyć te zwierzęta, bo to tutaj jest ich najwięcej. Pamiętać jednak trzeba, że to nie jest tak, że pójdziemy sobie do rezerwatu i zobaczymy pandy żyjące w naturalnym środowisku. To jest niemalże niemożliwe. Pozostaje więc oglądanie ich w największych ośrodkach badań nad pandami. Zanim jednak przejdziemy do pokazania Wam 3 ośrodków, chcieliśmy zwrócić uwagę na fakt, że nie są to typowe ogrody zoologiczne. Są to obiekty specjalizujące się w hodowli pand wielkich (w niektórych można spotkać również pandy rude) i to pod nie jest zrobiona pełna infrastruktura. Pandy nie mają jednego czy dwóch wybiegów, ale jest ich kilkanaście, jak nie kilkadziesiąt. Oczywiście przestrzeń dostępna jest mniejsza niż w środowisku naturalnym, ale ośrodki takie zapewniają o wiele lepszą i bardziej specjalistyczną pomoc niż ogrody zoologiczne gdzie znajduje się kilkaset gatunków. W ośrodkach skupia się na ochronie gatunku, rozmnażaniu, a w niektórych przygotowuje się zwierzęta do wyjścia na wolność. Poniżej opisujemy trzy zupełnie różne ośrodki. Dopiero dzięki zobaczeniu i porównaniu kilku możemy wyjść z wnioskami i rekomendacjami dla Was gdzie najlepiej się udać w zależności od tego na czym Wam zależy i na co możecie sobie pozwolić (finansowo i czasowo). W każdym byliśmy przy takiej samej pogodzie (deszczowej ;) ). Film o pandach w Chinach Zanim jednak zaczniemy opisywać ośrodki pand w okolicach Chengdu, polecamy Wam też nasz film na naszym kanale YouTube właśnie w tym temacie :) Wolong China Giant Panda Garden To rezerwat, ale również ośrodek badań nad pandami. Wolong to największy rezerwat, który powstał w celu ochrony pandy wielkiej. Na jego terenie znajduje sie Wolong Panda Center w miejscowości Gengda (używana jest również nazwa Shenshuping Panda Base oraz Wolong China Giant Panda Garden). Jest to nowy obiekt, do którego przeniesiono zwierzęta z Hetaoping. To właśnie z tym ośrodkiem wiąże się smutna historia. Otóż w 2008 roku region nawiedziło trzęsienie ziemi, które zabiło ponad 70 000 ludzi. W tej tragedii ucierpiały też pandy – ośrodek Wulong został zniszczony, według oficjalnych informacji jedna panda zginęła w zagrodzie, jedna z powodu braku pomocy medycznej (zamknięte drogi), jedna uciekła, a kolejna została poważnie ranna. Nie znana jest liczba pand, które zginęły bezpośrednio lub pośrednio w efekcie wystąpienia trzęsienia ziemi. Jadąc tutaj w naszych głowach kłębiła się jedna myśl: czy kierowca przypadkiem nie chce nas wywieźć do jakiejś zapyziałej dziury, gdzie słuch o nas zaginie? Droga ciągnęła się dolinami, jechaliśmy ponad 2 godziny tunelami, mostami, wąskimi ulicami, a wszystko spowite mgłą. Widoczność prawie zerowa. W pewnym momencie zatrzymaliśmy się w małej miejscowości pod hotelem. Ale takiej naprawdę małej. W Chinach, mała miejscowość to taka co ma kilkaset tysięcy mieszkańców, może kilka milionów. Tutaj było ich kilkudziesięciu, może kilkaset. Hotel znajdował się tuż przy ulicy, a po jej drugiej stronie znajdowało się wejście do ośrodka badań. Lokalizacja hotelu jest idealna, chociaż sam obiekt pozostawiał wiele do życzenia. Byliśmy chyba jedynymi gośćmi w hotelu, brakowało tu chociażby windy, a śniadanie ograniczało się do serwowanej miski ryżu na wodze, bułeczek na parze i jajka. Do tego mleko sojowe ;) Patrząc na czystość spodziewaliśmy się myszy i karaluchów, ale nie udało nam się ich wypatrzeć. Pokój za to mieliśmy prawie luksusowy, bo z wielkimi oknami na ośrodek z pandami (co tam, że chyba nigdy nie były myte ;) ). Skupmy się jednak na pandach, bo to po to tutaj przyjechaliśmy. Mieliśmy bardzo długi czas wrażenie, ze ośrodek ten jest nieczynny. Wokół ZERO ludzi, zero autokarów… Zarówno pod wieczór kiedy przyjechaliśmy jak i z samego rana. Dopiero po śniadaniu zobaczyliśmy pierwsze straganiki otwierające się przy wejściu, co dało nam nadzieję, że jednak wejdziemy do środka. Tak, ośrodek był otwarty, jednak jest on zupełnie nieznany i mało popularny! W trakcie pobytu na miejscu minęliśmy jedną wycieczkę i kilkanaście osób indywidualnie zwiedzających. Pandy mają tutaj dzięki temu bardzo fajne warunki do życia. Oczywiście zdarzają się odwiedzający, którzy krzyczą, próbują zawołać pandę, ale jest ich na szczęście niewielu. Nie dziwi nas mała liczba odwiedzających, bo nie ukrywajmy, trzeba się mocno postarać aby tutaj dotrzeć ;) Dzięki temu można w ciszy i spokoju przyglądać się leniwemu życiu pand. Chyba w żadnym innym miejscu w Chinach nie zaznaliśmy tyle ciszy co tutaj ;) Obiekt w Wolong uchodzi za największy na świecie i najbardziej zbliżony do warunków naturalnych obiekt badań pand wielkich na świecie. Podzielony jest na kilka części, w tym specjalną przygotowującą zwierzęta do życia na wolności. Podchodząc do poszczególnych wybiegów możemy obserwować radosne zabawy mniejszych pand i leniwe całodzienne jedzenie bambusów przez dorosłe osobniki. Nie widzieliśmy tutaj najmniejszych pand. Na terenie obiektu znajduje się darmowe muzeum, którego nikt nie odwiedza ;) Byliśmy jedynymi gośćmi i w spokoju mogliśmy chłonąć wiedzę o pandach, czy obejrzeć stroje pand, w których ludzie przygotowują pandy do życia na wolności! Gorzej wygląda sytuacja jeśli chodzi o punkty usługowe. Jest tutaj jeden sklepik z pamiątkami, i tyle :) Żadnej gastronomi. Chyba, że w hotelach obok, ale tam też nie nastawiajcie się na super wybór. Lepiej przyjechać z własnym prowiantem lub wcześniej zarezerwować sobie nocleg z wyżywieniem. W Wolong znajduje się ponad 30 pand. Mimo, że w Changdu Panda Base jest ich więcej to ten ośrodek uchodzi za większy i dynamiczniej rozwijający się. Chengdu Panda Base O Chengdu Panda Base pisaliśmy już we wcześniejszym, dedykowanym wpisie, ale musi ten obiekt być uwzględniony również w tym zestawieniu. Tutaj zamieścimy więc tylko kilka zdań a po więcej zapraszamy do tego wpisu. Chengdu Research Base of Giant Panda Breeding to najpopularniejszy ośrodek badań nad pandą wielką i przy tym najbardziej skomercjalizowany. Najbardziej tłoczny również. To właśnie tutaj trafia najwięcej wycieczek, ale również gros indywidualnych odwiedzających, bo jest to najłatwiej dostępny obiekt. Można tu dojechać komunikacją miejską lub dość wygodnie taksówką z centrum Chengdu. Ten duży obszar podzielony na wybiegi dla pand, z których trzymane są osobniki w podobnym wieku. Odległości pomiędzy nimi są dość spore i wiele osób wybiera przemieszczanie się meleksami (opcja dodatkowo płatna). Ze wszystkich odwiedzonych przez nas obiektów tylko tutaj mieliśmy możliwość zobaczenia maleńkich pand. Dwa pawilony: Moonlight House i Sunshine House, gdzie swój dom mają najmłodsze osobniki cieszy się bardzo dużą popularnością, a kolejka jest na około 30 minut stania. Warto postać, aby zobaczyć kilkunastodniowe pandziątka :) Planując jednak wyjazd weźcie pod uwagę, kiedy w ogóle jest szansa na zobaczenie małych: z reguły późne lato, wczesna jesień, chociaż jak się okazuje również w drugiej połowie października taka okazja może się zdarzyć. W Chengdu Panda Base mieszka około 50 pand i w tym obiekcie faktycznie widzieliśmy najwięcej pand. Jeśli chodzi i zaplecze usługowe to również jest najlepiej rozbudowane ze wszystkich opisywanych przez nas obiektów. Są tutaj kawiarnia, restauracje – wybór jedzenia czy czystość pozostawiają trochę do życzenia, ale przynajmniej z głodu nikt nie umrze :) Polecamy to miejsce jeśli nie macie czasu na dalsze wyprawy do innych ośrodków. Znajduje się blisko Chengdu, łatwo tu dojechać i zobaczycie tutaj wiele pand. Dujiangyan Panda Base Miejscowość Dujiangyan słynie głównie ze starożytnego systemu irygacyjnego, który funkcjonuje do dziś, ale warto wiedzieć, że znajduje się tutaj też kolejny ośrodek badań i hodowli pand wielkich. Według nas obiekt w Dujiangyan jest dobrym połączeniem dwóch powyższych ośrodków. Z jednej strony znajduje się na obrzeżach miasta, więc jest bardziej osiągalny niż Wolong, a dojazd do niego nie jest bardzo czasochłonny (chociaż i tak najlepiej wziąć taksówkę), a z drugiej nie jest tak popularny jak ten w Chengdu. Jeśli planujecie dojazd z Chengdu zajmuje około półtorej godziny (samochodem). Jest to spory obszar i trzeba się liczyć z chodzeniem, w tym trochę pod górę ;) Ośrodek jest położony wśród wzniesień, pełen jest roślinności, w tym oczywiście bambusów. Jest tutaj nawet część drzew z logami sponsorów. Większość trasy spokojnie pokona się wózkiem, ale do niektórych wybiegów dojście jest tylko po schodach, a w czasie deszczu bywa niebezpiecznie ślisko. Pomiędzy głównym wybiegami prowadzą szerokie, asfaltowe drogi, łatwe do przemierzania. Mijaliśmy tutaj więcej ludzi niż z Wolong, było kilka wycieczek dla których my byliśmy chyba większą atrakcją niż same pandy (no dobra, dzieci, nie my ;) ), ale nadal było znacznie spokojniej niż w Chengdu. Pandy mają tutaj niemalże sielankowe, spokojne życie. Spore wybiegi, mało pand na każdym z nich, cisza i spokój. Ośrodek ten specjalizuje się w ratowaniu pand, które żyły na wolności, a potrzebują pomocy. Funkcjonuje tutaj szpital dla pand. Przebywa tutaj około 20 – 30 pand wielkich i 5 pand czerwonych. A jak wyglądają usługi na terenie tego obiektu? Jest jedna restauracja/kawiarnia w tym obiekcie, a na wyjściu, w sklepie z pamiątkami można kupić przekąski. Bardzo spodobał nam się ten obiekt… ukryty w dolince, wśród roślinności, chyba najbardziej odpowiadał naturalnemu środowisku pand. Podsumowanie, gdzie zobaczyć Pandy w Chinach? Dzięki zobaczeniu pand w kilku ośrodkach mamy możliwość ich porównania i bardziej krytycznego spojrzenia. Nie wskażemy Wam, który jest najlepszy, a który najgorszy, ale pokazaliśmy Wam plusy i minusy każdego z nich. Wiele zależy od Waszych oczekiwań, zaplanowanej trasy po Chinach i czasu jakim dysponujecie. Uważamy, że warto zobaczyć co najmniej dwa różne ośrodki, aby wyrobić sobie zdanie i je porównać. Jeśli mielibyśmy wrócić do Chin za kilka lat i ruszyć tylko do jednego z powyższych, to zapewne nasz wybór padłby na Dujiangyan Panda Base. Najwięcej “atrakcji” dostarcza Wolong, bo dużym jego plusem jest dodatkowe, bezpłatne muzeum, chociaż muzeum tez jest/ma być w Chengdu (niestety w trakcie naszej wizyty było przebudowywane). Niestety droga do Wolong jest bardzo czasochłonna i trzeba założyć jakieś 2 dni więcej w Chinach. Gdyby było łatwiej dostępne, zapewne właśnie ten ośrodek rekomendowalibyśmy na pierwszym miejscu. Ostateczną decyzję pozostawiamy oczywiście Wam :) Zobaczcie wszystkie zdjęcia z powyższych ośrodków z Pandami: Zobacz galerię wszystkich zdjęć z pandami >>> Polecamy Wam również nasze inne teksty o Chinach: Chengdu, Chiny – Pandy i wiele więcej! Pekin – pandy wielkie w pekińskim ZOO Chiny – kilka ważnych praktycznych porad, o których powinieneś wiedzieć Pekin – nasze TOP 5 atrakcji Nasza wizyta w Szanghaj Disneyland Park Chiny – gdzie nocować i ile to kosztuje? Xi’an – Terakotowa Armia Pekin – Zakazane Miasto Wielki Mur Chiński

rezerwat pandy wielkiej w syczuanie